pasek

Misja suknia ślubna

0

Czuję się jakbym otwierała puszkę Pandory ;) 

Rynek sukien ślubnych rozwija się w szalonym tempie, a projektanci prześcigają się w opracowywaniu nowych modeli. Warto zajrzeć do sieci, obejrzeć katalog czy wybrać się na targi ślubne, które najczęściej organizowane są w sezonie jesienno-zimowym, żeby sprawdzić czy coś chwyci Cię za serce. Taki research pozwoli Ci mniej więcej określić Twoje oczekiwania, co Ci się podoba a co kategorycznie odpada. Uzbrojona w wiedzę sama lub z kim tylko zechcesz wybierz się na przymiarki do kilku salonów. Sprawdź tylko wcześniej czy trzeba się umawiać na konkretny termin i godzinę (nie każdy salon przyjmie Cię „od ręki”).

źródło pinterest

W moim przypadku (jako panna młoda plus size) wybór sukien był ograniczony i nie każdą mogłam przymierzyć w salonie. Finalnie po odwiedzeniu 6 różnych byłam już mocno zrezygnowana bo nie znalazłam nic totalnie mojego. Znaczy na upartego coś bym wybrała ale tak bez szału i fajerwerków. Kiedy już całkiem zwątpiłam w ten magiczny „klik” i zakochanie od pierwszego wejrzenia został nam ostatni zaplanowany salon. I cóż mam powiedzieć. Zobaczyłam ją jak tylko przekroczyłam próg i wiedziałam, że ta albo żadna – więc jestem potwierdzeniem tezy, że na swoją suknię trzeba po prostu trafić.

źródło pinterest

A co jeśli mimo szukania, jeżdżenia i mierzenia to wciąż nie jest to? Warto rozważyć wybranie się do atelier projektanta, którego prace najbardziej do Ciebie przemawiają. Usiądźcie i wspólnie omówcie Twoje oczekiwania i jego wizję/możliwości. Może się okazać, że złapiecie wspólny punkt widzenia, w lot będziecie rozumieć o co dokładnie chodzi każdej ze stron i suknia krojona na miarę będzie właśnie dla Ciebie!

źródło aleksandramiroslaw

Jest tyle nakazów, zakazów, przesądów dotyczących sukien ślubnych, że można zwariować. A wiesz jak jest naprawdę? Nic nie musisz, wszystko możesz. To Twój dzień, Twoja suknia – masz czuć się i wyglądać dokładnie tak jak chcesz. Nie teściowa, mama, ciocia, babcia, siostra, przyjaciółka. To Ty i Twoje zdanie powinno być na pierwszym miejscu! Krótka suknia nie wypada? Miej to w nosie. Kolorowa? Babcia już ma palpitacje serca? Wierz mi, że po latach będziesz żałować swojej bieluśkiej jak śnieg księżniczki w którą zostałaś przebrana. Tupnij nogą, postaw na swoim! Bo suknia ślubna to Ty i widać, kiedy jest idealna nie tylko dla figury ale przede wszystkim dla Twojego charakteru i temperamentu.

źródło pinterest

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl